Moda wieczorowa okresu międzywojennego

23:30

W moich rodzinnych Tarnowskich Górach, z moim  Stowarzyszeniem "Góry Kultury" w okolicach 11 listopada (najczęściej wypada to w wigilię - czyli 10) organizujemy potańcówkę w stylu  retro. Święto Niepodległości to święto radosne  i tak też chcemy je obchodzić. Jest więc potańcówka ze strojami z lat 20, 30; odpowiednia muzyka, wykład, film... w zeszłym roku, z racji mojej miłości do mody, zrobiłam wykład i prezentację mody międzywojennej. Jako modelki wystąpiły moje koleżanki, które założyły moje stroje. Oczywiście nie posiadam autentyków z tego okresu, ale przy odpowiedniej stylizacji, dodatkach - wszystko jest możliwe. 


 



Z tej okazji - trochę historii mody - polska moda wieczorowa okresu międzywojennego. Należy wyjść od dwóch rzeczy - rewolucyjnych zmian, jakie dotknęły ówczesną modę i zasad savoir-vivre'u.
I wojna światowa definitywnie zmieniła oblicze mody. Stroje stały się lżejsze, prostsze, skromniejsze, bardziej funkcjonalne. Zrezygnowano z przesadnej ozdobności, kosztowności. Spódnice skrócono, a lata 20 przyniosły proste linie, kształt beczki, pożądany kształt sylwetki to litera I, lansowano prostą sylwetkę - biodra, biust i talia nie istniały :) talia - była bardzo nisko zaznaczona.


Lata 30 to powrót kobiecości. Przede wszystkim - podkreślanie kobiecych atutów - biustu, bioder i włosów. Po szalonych latach 20, pojawiły się grzeczniejsze lata 30. Akcentowano talię, sukienki poszerzały delikatnie ramiona, śmielej odsłaniano łydki. Bardzo popularne stały bluzki, sweterki łączone ze spódnicami. Chętnie noszono kostiumy. 


To tak w wielkim skrócie. A co z modą wieczorową? Celowo omówiłam modę tych okresów, aby łatwej omówić modę wieczorową okresu międzywojennego.


Jak wspomniałam - ważny jest tutaj savoir-vivre. Ubiór musiał być dopasowany do pory, okazji, miejsca, towarzystwa...

Kobiety, wieczorową porą przeistaczały się - zakładały delikatne, bogato zdobione, mieniące się tkaniny. Sukienki były proste, często z dekoltem na plecach, z przodu nierzadko pojawiało się drapowanie. Królowały sukienki z lam, jedwabi, koronek, które wyszywane były koralikami, pajetkami, haftami. Sukienki były też zdobione strusimi piórami. Wzory były inspirowane sztuką art deco. 

    

  

No i oczywiście flappers girls!
Kim były flappers? Początkowo termin ten używany był w Wielkiej Brytanii do określania młodych dziewcząt, które opuszczały rodzinne gniazdko i stawiały swoje pierwsze samodzielne kroki poza domem. W USA słowo to zmieniło swoje znaczenie i zaczęło się odnosić do kobiet wyzwolonych, pracujących, niezależnych ekonomicznie oraz uwolnionych z gorsetów, długich sukien i wielkich kapeluszy.

Mocno podkreślały oczy, a usta malowały na krwistą czerwień. Nosiły krotko obcięte włosy.
Sukienki, wspomniane już poniżej były proste w kroju, ale bogato zdobione.
W strojach wieczorowych charakterystyczne były głębokie dekolty na plecach oraz przepaska na głowie do której doczepiano pióra czy cekiny.


Flapperki pojawiały się same, bez przyzwoitek, chodziły na potańcówki (!), nie stroniły od alkoholu (nierzadko nosiły piersiówki!) oraz papierosów w charakterystycznych fifkach.
A do tego wszystkiego jeździły samochodem!



Innym rodzajem sukienek, już raczej będąca jaskółką lat 30, dziś mniej kojarzącą się z tym okresem to krynolinki. Suknie z luźnym krojem stanika, opuszczoną talią i szeroka pełną spódnicą. Te suknie królowały przez całe lata 30. Najczęściej były jasne, zdobione kwiatami, szyte z jedwabiu, szyfonu. Nierzadko pojawiały się bufiaste rękawy, szarfy, falbanki. Sukienki nawiązały do czasów edwardiańskich, wiktoriańskich. Jeśli spojrzymy na stroje Scarlett w "Przeminęło z wiatrem", to mimo iż to połowa XIX wieku to projektant Walter Plunkett, bardzo mocno inspirował się sukniami  wieczorowymi lat 30.

          

Lanvin 1937
CUDO!!!
Toalety wieczorowe lat 30, w dużej mierze inspirowane wzorcami z ekranów, były szyte z połyskujących i lejących się materiałów, takich jak satyna czy lama, albo z lekkich i powiewnych tiuli lub atłasów. Suknie sięgały ziemi albo wręcz pełzły po niej, nie raz krojone były asymetrycznie i fantazyjnie. Nowością stały się odkryte plecy.

Na głowach pojawiały się małe kapelusze, które były ozdobą dla blond loków. Na ramiona w chłodniejsze dni zarzucano etole. Charakterystyczne dla tego okresu są także małe torebki, rękawiczki i buty - dopasowane kolorystycznie.

  

   

Jeśli chodzi o dodatki - zdobne pantofle, malusieńkie torebeczki, ozdoby na głowę (to przede wszystkim w latach 20), etole, narzutki, a z biżuterii - długie kolczyki, bransoletki, kolie noszone na plecach, i oczywiście rękawiczki. Zalecano noszenie rękawiczek także panom - aby nie brudzili sukni swoich partnerek.

Buty były bardzo zdobne, biżuteryjne.

 


Moda męska dwudziestolecia międzywojennego nie przeżyła aż tylu zmian co moda kobieca.
Do codziennej pracy w mieście panowie zakładali wełniane garnitury w stonowanych kolorach, ale na oficjalne uroczystości, bale, premiery operowe i teatralne eleganccy mężczyźni przywdziewali czarny frak, frakową kamizelkę i koszulę ze sztywnym gorsem, wiązali muszkę i nakładali czarne lakierki, a na ich głowach nierzadko pojawiał się cylinder. Na dancingu lub mniej oficjalnym przyjęciu mężczyźni nosili smokingi lub po prostu ciemne garnitury.





A na koniec - moja kreacja. Inspirowana latami 30', kupiona jakieś 6 lat temu w Reserved. Oryginalnie sukienka jest wiązana na plecach, ale aby jeszcze bardziej dopasować ją do epoki - chowam wiązania :)



Polecam także:

1 komentarze

Popularne posty

Facebook