Kolejna z jesiennych sesji w przepięknym tarnogórskim parku. Chyba żadna z rzeczy, które mam na sobie nie jest real vintage, ale "udaje" stylizację na lata 40.
Czerwień, brąz, ciem a zieleń, a do tego żółte liście na drzewach.
Właściwie to nie mam co rozpisywać się na temat stroju, bo dla mnie ważna jest tu właśnie kompozycja kolorystyczna.

